Podczas gdy rynek VR przeżywa swoje najlepsze chwile, okulary AR wciąż pozostają niemożliwym wyzwaniem w zakresie produkcji masowej
Wraz z zapowiedzią gogli “AR/VR” takich jak Apple Vision Pro czy Meta Quest 3, może się wydawać, że technologia AR rozwija się dynamicznie. Jednak jeśli skupimy się konkretnie na technologii okularów AR, to ta teza nie mogłaby być bardziej odległa od prawdy.
Według doniesień serwisu The Information, Meta obniżyła specyfikację swoich okularów AR dla konsumentów o kryptonimie Artemis, które mają być wydane w 2027 roku. Pierwotnie ten sprzęt miał posiadać rewolucyjne ekrany MicroLED (nie mylić z MicroOLED), które wymagają bardzo niskiego zużycia energii i mogą generować jasność na poziomie milionów nitów.
Te miliony nitów, po połączeniu z soczewkami w urządzeniu, szybko zamieniłyby się w tysiące. To właśnie ta ostateczna liczba paru tysięcy nitów, która dociera do naszych oczu, jest kluczowa, ponieważ jasne ekrany są niezbędne, aby okulary działały sprawnie w pełnym świetle dziennym. Jednak najnowsze raporty wskazują, że Meta dokonała zmian w planowanych specyfikacjach.

Ekrany MicroLED zostały rzekomo zastąpione ekranami Liquid Crystal on Silicon (LCoS), używanymi w innych urządzeniach AR, takich jak Microsoft Hololens 1 czy Magic Leap 2. Decyzja ta została podjęta ze względu na ogromne trudności związane z masową produkcją ekranów MicroLED.
MicroLED jest stosunkowo nową technologią w porównaniu do ekranów LCoS, które były używane już w latach dziewięćdziesiątych w projektorach filmowych. To sprawia, że ekrany LCoS są bardziej dostępne i dojrzałe technologicznie, choć nie dorównują w żadnym stopniu osiągnięciom, jakie mogłyby przynieść ekrany MicroLED.
Meta nie jest jednak jedyną firmą, która boryka się z tymi problemami. Firmy takie jak Apple również napotkały wiele trudności w tworzeniu okularów AR. Ponadto, inne firmy, takie jak Samsung i wcześniej wspomniane Apple, ciężko pracują, aby przezwyciężyć przeszkody i uczynić technologię MicroLED możliwą do masowej produkcji.

Projekt Orion – Okulary AR w 2024 roku
Dobrą wiadomością jest jednak to, że Meta nadal planuje użyć ekranów MicroLED w okularach AR, i to wcale nie w odległej przyszłości, ale już w 2024 roku. Ubiegłego roku doniesiono, że Meta ma zamiar wprowadzić na rynek pełnoprawne okulary AR z bardzo zaawansowaną technologią już w ciągu dwóch najbliższych lat. Kryptonim projektu to Orion, a okulary te będą dostępne tylko dla programistów – może to być pokaz możliwości i dowód, że Meta wcale nie spoczywa na laurach, ale ciężko pracuje nad swoimi innowacyjnymi rozwiązaniami.
To, co będą miały okulary Orion, a czego nie będzie miała ich konsumencka wersja Artemis, to technologia ścieżki światłowodowej z węglika krzemu (ang. silicon carbide waveguide), która po prostu transportuje obraz z ekranu do naszych oczu. Dzięki niej, Orion będzie okularami AR z najszerszym polem widzenia w porównaniu z innymi tego typu urządzeniami AR, osiągając poziom 70° przekątnej. Wydaje się mało? Cóż, okulary Artemis będą miały pole widzenia na poziomie zaledwie 50° przekątnej, podobnie jak inne urządzenia AR, takie jak Hololens 2 i Nreal Light.
Ta decyzja została podjęta ze względu na dosyć wysoki koszt technologii ścieżki światłowodowej z węglika krzemu. Konsumenckie okulary AR muszą być jak najtańsze w produkcji, co samo w sobie stanowi ogromne wyzwanie do osiągnięcia. W rezultacie Meta zdecydowała się na użycie ścieżek światłowodowych ze szkła, co przyczyniło się do osiągnięcia wcześniej wspomnianego 50° przekątnej pola widzenia dla okularów Artemis.

Dalsze oszczędności – Zewnętrzna Jednostka Obliczeniowa
Raport The Information wskazuje również, że Meta ma w planach wykorzystać zewnętrzną jednostkę obliczeniową w swoich okularach AR. Choć pojawiały się już pogłoski na ten temat, ponieważ jest to jedyna rozsądna opcja aby uczynić okulary AR lekkimi, to nie potwierdził tego żaden wiarygodny analityk. Teraz jednak, najnowszy raport potwierdza, że Meta rzeczywiście podjęła decyzję o przeniesieniu całej jednostki obliczeniowej do kieszeni użytkownika. Ta strategia pozwala na zminimalizowanie wagi okularów, co może przyczynić się do jeszcze lepszego komfortu użytkowania.
Ta zewnętrzna jednostka obliczeniowa, często nazywana po prostu “puck”, będzie podobno bezprzewodowa. Według raportu, cały moduł będzie wyposażony w modem 5G do łączności z okularami, procesor i panel dotykowy do interakcji. Oznacza to, że okulary AR nadal będą posiadały baterię w środku (najprawdopodobniej po bokach), a wszystkie dane będą przesyłane poprzez sygnał Wi-Fi 5G z “pucka” do okularów. Układ Snapdragon wewnątrz modułu będzie odpowiadał za całą moc obliczeniową.
Jak podaje artykuł, firma początkowo planowała wyposażenie tego zewnętrznego modułu w czujnik głębi LiDAR, co pozwoliłoby urządzeniu wykrywać otoczenie i skanować obiekty 3D, w tym twarze i ciała, do świata cyfrowego. Jednak Meta zrezygnowała z tego pomysłu, a dokładny powód tej decyzji nie jest jeszcze jasny. Istnieją spekulacje, że mogło to być związane z redukcją kosztów urządzenia, ale firma nie podała oficjalnych informacji na ten temat.

Technologia Rzeczywistości Rozszerzonej (AR) w okularach, choć wciąż oddalona o lata, bez wątpienia jest przyszłością, która nadejdzie do nas wcześniej czy później. Możemy spodziewać się pierwszej “fali” okularów AR dla konsumentów w 2027 roku, chociaż prawdopodobnie będą one wtedy wciąż dosyć ograniczone, kosztowne i mogą nie być zbyt przyjazne dla użytkownika. Ta dekada należy w pełni do technologii gogli VR/AR, takich jak Apple Vision Pro, podczas gdy okulary AR pod koniec tej dekady staną się nową, interesującą, ale kosztowną i ograniczoną technologią, podobnie jak to było z VR w poprzedniej dekadzie.
































